Blog AKADOS
Nauka angielskiego w domu - najlepsza metoda, by się przełamać i zacząć mówić w 3 miesiące

W dzisiejszych czasach znajomość języka angielskiego jest coraz bardziej przydatna, zarówno w życiu prywatnym, jak i w biznesie. Wielu z nas uczy się mówić po angielsku, ale podejście nauczycieli, wymagających perfekcji i opanowania wielu, nawet najdrobniejszych, niuansów sprawia, że nauka nie przekłada się na to, że faktycznie mówimy. Tymczasem stosując inne podejście można nauczyć się komunikować po angielsku i to w ciągu 3 miesięcy.

Zgodnie z nim nasze mówienie po angielsku oceniać trzeba w poniższy sposób:

ŹLE – DOBRZE – POPRAWNIE

ŹLE jest wtedy, kiedy nic się nie mówi. Kiedy ktoś zna angielski w stopniu, który powinien umożliwiać komunikację, ale unika rozmowy z obawy przed tym, że popełni błąd. To sprawia, że nie komunikuje się w ogóle, a znajomość angielskiego jest tylko pozorna. DOBRZE jest wtedy, kiedy ktoś mówi. Może popełniać błędy, ale nie zważa na to, bo i tak jest zrozumiany. Zastanówmy się – czy jeśli ktoś powie „I drived a car yesterday”, to czy jego rozmówca będzie wiedział o co chodzi, czy nie? Czy jeśli Anglik powiedziałby do nas „Ja jeździć samochodem wczoraj”, to czy znajdziemy sens w tym zdaniu? Oczywiście, że tak. POPRAWNIE jest wtedy, kiedy ktoś mówi i nie popełnia żadnych błędów gramatycznych.

Mówienie się liczy

Najważniejsze jest zatem, by mówić DOBRZE. Poprawność przyjdzie z czasem i na samym początku nie ma się co nią przejmować – trzeba starać się mówić zgodnie z zasadami gramatycznymi, ale dążenie do perfekcji nie może blokować samego mówienia.

Trzeba też uświadomić sobie, że angielski jest najłatwiejszym językiem nowożytnym, z jakim mamy do czynienia. Jeśli nauczyciel wspomina o kilkudziesięciu czasach, ogromnej liczbie regułek gramatycznych, to nie przekazuje esencji angielskiego. Osoba chcąca swobodnie porozumiewać się w tym języku potrzebuje znać tylko 6 podstawowych konstruktów gramatycznych, dzięki którym poradzi ona sobie bez problemu w 90% typowych rozmów po angielsku (np. będąc w sklepie czy rozmawiając z obcokrajowcem na ulicy).

Odpowiednie posortowanie pozwala żonglować swobodnie czasami i otwiera oczy na to, że układanie zdań po angielsku to są językowe klocki LEGO, które wystarczy łączyć ze sobą. Dzięki temu, regularnie ucząc się przez 3 miesiące można swobodnie rozmawiać po angielsku, bardzo często robiąc to zarówno DOBRZE, jak i POPRAWNIE.

Język angielski - nauka

Six Pack English

Powyższe reguły kilka lat temu dostrzegło dwóch nauczycieli, biegle władających angielskim – Krzysztof Sarnecki i Jan Kałuża. Na podstawie tej obserwacji stworzyli inżynierię Six Pack English (sześciopak, od 6 głównych czasów), a nauczanie oparte o 3 człony: ŹLE-DOBRZE-POPRAWNIE, nazwali metodą Sarneckiego Kałuży.

Przeszedłem przez cały ten kurs, brałem udział przy jego tworzeniu od strony technicznej i otwarcie mogę powiedzieć jedno – żałuję, że wcześniej się z nim nie zetknąłem. Mimo, że jest on kursem od zera, to rewelacyjnie porządkuje on gramatykę nawet, jeśli ktoś już wcześniej angielskiego się uczył (tak jak było to w moim przypadku). A osoby, które chcą zacząć od początku mają gwarancję jednego – po jego ukończeniu nie będą miały obaw, żeby mówić i komunikować się po angielsku. A o to przecież chodzi.

Jeśli ktoś zatem chciałby zobaczyć jak kurs do samodzielnej nauki wygląda, to polecam rzucić okiem na poniższe demo, przedstawiające pierwszy rozdział (łącznie jest ich 12 + dużo opowiadań i materiałów bonusowych, aby oswoić się z językiem).

Więcej informacji o kursie dostępnych jest tutaj. Gorąco polecam każdemu, kto chce swobodnie komunikować się po angielsku już za 3 miesiące :)

O autorze Zobacz wszystkie posty

avatar

Michał Strzyżewski

Redaktor naczelny Bloga, Specjalista ds. Marketingu w AKADOS. Student ostatniego roku na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Fan motoryzacji, Gwiezdnych wojen, a także odkrywania narzędzi i metod pozwalających lepiej zarządzać czasem oraz zadaniami.

  • mejlik90

    A ja uczyłem się metodą ENLlNADO i powiem wam, że to najskuteczniejszy sposób wg mnie jeśli chodzi o taki domowy kurs – w 4 miesiące do poziomu komunikatywnego – mnie satysfakcjonuje :)

  • Z nauką angielskiego w domu jest jeden problem, jest to samodyscyplina i motywacja. Pierwszy raz spotykam się z tym kursem. Chętnie spróbowałbym, ale cena trochę powala.
    Tutaj skorzystam z okazji i dla chętnych mam kilka sposobów jak uczyć się angielskiego w domu.
    http://angielskifluent.pl/blog/nauka-angielskiego-w-domu-na-12-sposobow

  • B L

    KURS, jakiego jeszcze NIGDY nie bylo. Swietne opracowanie: latwo, milo, przyjemnie, zachecajacy do nauki. Krotkie, zyciowe dialogi; zachowany system powtorek; swietny podklad muzyczny.
    Autorzy kursu pokazali jak nauka jezyka moze byc latwa i przyjemna a nie trudna (patrz: metoda tradycyjna).
    Duza porcja wiedzy skrocona do minimum.
    Mily glos, przesympatyczny prowadzacy.
    Gramatyka podana na przykladach; bardzo konkretnie, bez zbednego opowiadania i zawilosci.
    Chcialoby sie caly kurs „przerobic” od razu.

  • Marcin

    Czy ktoś z Was przerobił już ten kurs i może odpowiedzieć na kilka pytań? Filmiki wyglądają świetnie, ale cena jest dość wysoka, żeby ryzykować bez poznania szczerych opinii. Zastanawiałem się jeszcze nad bezpłatnym kursem on – line w stylu wwwkursangielskiego.com albo nad nauką angielskiego z fiszek z https://fiszkoteka.pl/ (tu cena jest przystępna i jak mi się nie spodoba, to stracę grosze).
    Przeszukuję internet, ale niewiele jest opinii.
    Co myślicie? Jakie macie zdanie o six packu? Korzystaliście z innych opcji?

  • przybleda

    mam dwa poziomy żółty i zielony, mogę coś doradzić, pisać na
    GG: 9684236
    lub
    men666643@gmail.com