Blog AKADOS
Jak zbudować efektywny zespół?

Dwójka praktykantów i dwóch starszych specjalistów tworzą zespół. Projekt, który ich łączy realizowany jest na czas, efekty są wysokiej jakości, a wszystkie problemy w porę adresowane i rozwiązywane. Równolegle czwórka ekspertów z ogromnym doświadczeniem, która została świetnie opłacona, realizuje projekt czasowo na styk lub poza terminem, efekty prac często są niespójne z rzeczywistymi potrzebami, o czym nikt nie potrafi otwarcie porozmawiać. Czy możemy wyobrazić sobie taką sytuację? Z całą pewnością. Co więcej, możemy wybrać dowolną kombinację czynników, które powyżej wymieniłem i każda z nich będzie potencjalnie możliwa. Co zatem, jeśli nie doświadczenie i nie wynagrodzenie, są głównymi czynnikami definiującymi efektywny zespół?

Każdy projekt, inicjatywa, zadanie mogą zostać wyestymowane przez pryzmat ich pracochłonności. Tę pracochłonność możemy mierzyć ilością roboczogodzin zespołu. Czy jest to jednak łatwe w inicjalnej fazie przedsięwzięcia? Jest to na pewno autentycznie konieczne. Zleceniodawca musi wiedzieć czego wymagać od swojego partnera, powierzając mu złożone zadanie. Musi ocenić termin, zakres i budżet wdrożenia, co nazywamy złotym trójkątem w terminologii zarządzania projektami. W rzeczywistości w tej wstępnej fazie możemy mówić raczej o prognozach, niż o rzeczywistych planach implementacyjnych. To właśnie czynnik ludzki i psychologiczny, jest na tyle złożony i nieprzewidywalny, że może zadecydować o sukcesie lub sporo namieszać.

Psychologia - o potędze umysłu warto się uczyć

Nie uczono nas psychologii w szkole. System szkolnictwa definiowany sto lat temu, w czasach, kiedy psychologię trudno było nazwać nauką, wchłonął inne obszary, jako ważne. Od podstawówki w naszych głowach króluje matematyka, fizyka, chemia oraz biologia. Nie ma w tym nic złego, co więcej uważam, że wciąż jest mnóstwo obszarów wiedzy o otaczającym nas świecie, z których powinniśmy odrobić lekcję. Muszę jednak wyciągnąć na światło dzienne dysproporcję posiadanej wiedzy, na co dzień nieużytecznej, do potrzebnej wiedzy z psychologii, komunikacji, która definiuje efektywność najważniejszych życiowych kroków: uzyskanie pracy, zbudowanie wartościowego związku oraz właśnie tego, jakie interakcje tworzą zespoły, w których się znajdujesz – obojętnie czy chodzi o wyjazd w góry czy zorganizowanie konferencji naukowej.

Jeśli właśnie rozpoczynasz pracę jako lider zespołu, przygotowałem dla Ciebie kilka porad – są to luźno wybrane przemyślenia oparte na moich doświadczeniach. Jest niewiele podręczników, które ujmują to w taki sposób, a już na pewno nie usłyszysz tego w swojej szkole:

Misja podczas pracy w grupie jest bardzo ważna

1. Nie buduj wspólnych celów, nadaj unikatową misję

Bardzo często słyszę bardzo krzywdzące stwierdzenie, że najważniejsze jest to, żeby wszyscy mieli wspólny cel. Ilekroć tworzyłem zespół, dochodziłem do wniosku, że każdy członek zespołu ten cel miał nieco inny. Kompletnie nie przeszkadzało to nam wspólnie osiągać finalnie satysfakcjonujący wynik i to z nałożonym „efektem wow”. Nauczyłem się nie zmuszać ludzi do tego, żeby każdy uwierzył dokładnie w ten sam mechanizm i efekt do osiągnięcia. Niesamowicie stawiam jednak na to, by poświęcić czas na zastanowienie się, czy czujemy w sobie podobną misję i czy towarzyszą nam wspólne wartości, do których odwołamy się w trudniejszej chwili.

2. Nakreśl jawne kamienie milowe, wypruj żyły, żeby poznać cele ukryte

Dlaczego jesteś akurat tutaj? Z czego wynika, to, że akurat z nami chcesz współpracować? Co daje Ci energię w tym projekcie? Co chcesz Ty personalnie przez to osiągnąć? Pytania tego pokroju padają rzadko z ust liderów – mam wrażenie, że zbyt często boimy się definiować na nie odpowiedzi. Niejednokrotnie wniosły wiele pozytywnego do projektów, które realizowałem. Oczywiste jest, że jako zespół, dążymy razem do osiągnięcia jawnych kamieni milowych. Jednak najsilniejszym motorem motywacyjnym są ukryte, indywidualne motywacje.

Teamwork - ludzie są w nim różni

Ktoś chce rozwinąć umiejętności analityczne, aby dostać awans. Ktoś inny chce pokazać swoją lepszą stronę po poprzednim nieudanym projekcie. Inny planuje zdobyć pieniądze na wymarzoną podróż życia. Czy wiesz, jaki jest Twój motor napędowy? Czy wiesz, co napędza Twoich współpracowników? Czy wiesz jak im w tym pomóc?

3. Dąż do samodzielności zespołu

Za każdym razem, kiedy podejmujesz kolejne działanie – zadaj sobie pytanie czy jest ono rybą, czy rozwijającą się wędką. Czy dzięki tym działaniom wspierasz swobodę komunikacji, asertywność, a także kreatywność i odwagę do wdrażania usprawnień? Najlepsze decyzje, jako lider, podejmowałem właśnie wtedy, kiedy rozpatrywałem sytuację w taki sposób, żeby to zespół mógł docelowo obyć się beze mnie. Wymaga to ogromnego zaangażowania i umiejętnego żonglowania pomiędzy facylitacją, coachingiem i mentoringiem. Kluczowe jest jednak odejście od słowa „zarządzanie”.

Budowanie zespołu to sztuka, która przynosi wymierne efekty

Nie daj się zwieść. Ludzie starsi od Ciebie, bardziej doświadczeni, z dużo większą wiedzą – są takimi samymi istotami społecznymi jak Ty. Są po prostu ludźmi. Chcą czuć się dobrze w swoim zespole. Potrzebują poczucia robienia czegoś ważnego, chcą osiągać swoje prywatne, ukryte pragnienia, a także czerpać satysfakcję z samodzielnych interakcji doprowadzających do finalnego obrazka końcowego.

Twoją rolą ten proces wspierać – życzę powodzenia!

O autorze Zobacz wszystkie posty

avatar

Piotr Drosdzol

Publicysta bloga Akademii Dobrego Startu, powiązany wcześniej z organizacją, jako koordynator regionalny na Śląsku oraz specjalista ds. marketingu. Zawodowo powiązany z branżą informatyczną, pracuje jako Scrum Master. Fascynat psychologii, zwłaszcza w obszarze budowania i motywacji zespołów. Niekonwencjonalne połączenie sztuki i biznesu łączy w prowadzonych warsztatach i sesjach coachingowych. Poeta (maju 2013 roku wydał tomik poezji o tytule „W funkcji czasu”) i zagorzały biegacz (specjalizujący się na dystansie półmaratonu). Na Blogu dzieli się interdyscyplinarnymi spostrzeżeniami, które przynoszą niepozornym drobnostkom pełniejszy, inspirujący obraz.