Blog AKADOS
Nadejście nowego roku sprzyja tworzeniu postanowień na kolejne 12 miesięcy

Już niedługo wystrzelą korki od szampanów, odpalone zostaną sztuczne ognie i czeka nas kolejna wymiana kalendarzy. Nadejście Nowego Roku to dla wielu osób czas na tworzenie list postanowień, które zamierzają realizować w kolejnych 12 miesiącach. W gronie Blogerów AKADOS też tak robimy i postanowiliśmy podzielić się z Wami tym, co zamierzamy osiągnąć w nadchodzącym, 2015 roku. Przynajmniej część z nas, bo opinie co do zasadności tworzenia „tradycyjnych” postanowień wcale nie są idealnie zgodne…

Agata Kwiatkowska

W postanowieniach noworocznych nigdy nie byłam zbyt konsekwentna – 1 stycznia miał być „pierwszym dniem reszty mojego życia”, w którym to: schudnę, zacznę ćwiczyć, rzucę palenie i zapisze się na niemiecki. Zazwyczaj to „nowe życie” kończyło się po tygodniu, dlatego przestałam postanawiać. Wizja niedotrzymania postanowienia i porażki skutecznie pogrzebuje moją silną wolę. Zamiast postanawiać – zarządzam czasem. Od kilku lat polegam na kompleksowych, systemowych planach całorocznych.  Wyznaczam sobie cele do osiągnięcia na przestrzeni roku. Tak samo jak plany tygodniowe czy codzienne wpisuję je do kalendarza pod datą 1 stycznia.  Plany wyznaczają kierunek do obrania na dany rok, a jednocześnie nie wywołują poczucia frustracji, ponieważ nie wprowadzają drastycznych zmian z dnia na dzień. Mają też pozytywny wpływ na podświadomość – bez niepotrzebnej presji mózg sam nakierowuje działanie na osiągnięcie nazwanych celów. Poza tym nie ma nic przyjemniejszego niż usiąść pod koniec roku i powykreślać zrealizowane plany.

Fajerwerki od dawna towarzyszą nadejściu Nowego Roku

Paweł Łuszyński

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad postanowieniami, które będę chciał zrealizować w nadchodzącym roku. Myślałem o wróceniu na siłownię i na salę treningową. Jednak skończyło się na tym, że szybko wróciłem… do myślenia o postanowieniach łatwiejszych w realizacji :). W 2015 roku postanowiłem spełnić swoje 2 marzenia. Nie mam ich dużo, więc wybrałem aż dwa i zamieniłem je w cele. Pierwszym moim celem jest zobaczenie zorzy polarnej w Norwegii lub Szwecji.  O drugim przypomniałem sobie dopiero niedawno, a dokładniej zaraz po kupnie deski snowboardowej. Piszę „przypomniałem sobie”, ponieważ jako dziecko bardzo chciałem się nauczyć jazdy na snowboadzie, lecz z wiekiem po prostu o tym zapomniałem. Moim celem numer 2 jest nauka jazdy na snowboardzie. Planowanie zacznę już w styczniu, więc jeśli w nadchodzącym roku, w którymś z moich tekstów zobaczycie zwrot: „marzenia się spełniają, nawet te dawno zapomniane” będziecie mogli mieć pewność, że dopiąłem swego :). Wam również życzę abyście w nadchodzącym roku, zmienili swoje 2 marzenia na 2 cele i je zrealizowali.

Adrianna Mrzygłód

Moje postanowienie noworoczne jest dość nietypowe, ponieważ zazwyczaj kojarzy się to nam na skupieniu na sobie i swoich potrzebach. Na tym czego my będziemy oczekiwali w Nowym Roku, jacy powinniśmy być, bądź jakie marzenia chcemy spełnić. Jednak ja tym razem postanowiłam zadbać o coś innego. O swoje przyjaźnie, ponieważ w natłoku codziennych obowiązków zapominamy jak szybko może wygasnąć relacja, o którą nie dbamy. Jak chcę tego dokonać? Przede wszystkim rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Po drugie być szczerym, ponieważ to stanowi fundament prawdziwej przyjaźni. Nie zapominajmy też o tym, że kiedy nam zależy na drugiej osobie, to powinniśmy spędzać wspólnie czas, gdyż nic nie łączy bardziej niż wspomnienia. Życzę wam, abyście w nadchodzącym roku wspierali swoich bliskich w trudnych sytuacjach oraz realizowali się w jako przyjaciel idealny.

Jakie postanowienia mamy na 2015 rok?

Michał Strzyżewski

Moje postanowienie noworoczne związane jest z tym, o czym pisał jakiś czas temu Paweł – odkładaniem rzeczy na później, zwanym profesjonalnie prokrastynacją. Przyznaję się – czasami jeszcze zdarzy mi się ulec pokusie bezsensownego odsuwania od siebie nieprzyjemnych czynności. Nie jestem na pewno osamotniony w takim postępowaniu. Jest coś trudnego do wykonania? Zajmijmy się tym „w przyszłości”, może do tego czasu samo się zrobi. Niestety zazwyczaj tak nie jest, a konsekwencją takiego postępowania są nerwy, gonienie ostatkiem sił i nieraz przekroczone terminy. W 2015 roku nie będzie mi brakowało sytuacji, w których wystawię swoje postanowienie na ciężką próbę. W pierwszej połowie roku czeka mnie bowiem pisanie i obrona pracy magisterskiej, a później odnalezienie się w nowej rzeczywistości, gdzie uczelnię zastąpi rynek pracy. Nie zamierzam się jednak poddać i chcę  za rok napisać na naszym blogu „udało mi się”. Wam również tego życzę – abyście na wszelkie deadline’y patrzyli ze stoickim spokojem, bo wszystko co trzeba zrobiliście już wcześniej, w terminie, na spokojnie.

Natalia Wojcieszak

Zawsze mam milion pomysłów. Każdy z nich zaprząta mój umysł na początku w 100%, przez miesiąc… Potem entuzjazm słabnie, pojawia się coś nowego, a dotychczasowe zainteresowanie odbija się echem raz na jakiś czas. Przychodzi pora refleksji, kac moralny, że za mało się starałam, za mało poświęcałam czasu. Jakoś nigdy też nie robiłam wielkich postanowień, że się czegoś nauczę, że z czegoś zrezygnuję, że będę szczuplejsza (raz mi się udało postanowić, że będę chodzić na siłownię. Akurat to zrealizowałam z przyjemnością). Dlatego w tym roku nic nie postanawiam. Nie będę się zmuszać do niczego. Wprawdzie znalazłam sobie coś, czego chciałabym się nauczyć, ale nie będę tego traktować bardzo poważnie. Tak naprawdę jedynego, czego zawsze mi brakowało, to wytrwałości. Dlatego w nadchodzącym roku, biorąc się za coś nowego, będę chciała przede wszystkim w tym wytrwać. Dlatego moje hasło na nowy rok to: bądź wytrwała! A dalej niech się dzieje, co chce.

Wszystkim Czytelnikom życzymy dużo szczęścia w Nowym 2015 Roku!

Wszystkim Czytelnikom życzymy dużo szczęścia w Nowym 2015 Roku!

O autorze Zobacz wszystkie posty

avatar

Michał Strzyżewski

Redaktor naczelny Bloga, Specjalista ds. Marketingu w AKADOS. Student ostatniego roku na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Fan motoryzacji, Gwiezdnych wojen, a także odkrywania narzędzi i metod pozwalających lepiej zarządzać czasem oraz zadaniami.